Najbliższe Imprezy

Archiwum

Strój Orawski

 Strój jest estetycznym odzwierciedleniem wnętrza człowieka, jego duszy i serca. Ukazuje również rozmaite przemiany (społeczne, historyczne, etnograficzne, socjologiczne), jakie zachodziły w naszym społeczeństwie. Był w końcu jednym z ze sposobów identyfikacji, określenia czy przyporządkowania do danej grupy etnicznej. Jest więc niejako przekazem o naszych ojcach, ich spojrzeniu, myśleniu, pojmowaniu świata, estetycznym i plastycznym kształtowaniu własnego otoczenia. Strój codzienny różnił się od stroju odświętnego, oddzielając sferę sacrum od profanum. Codzienne odzienie służyło do pracy, na dni świąteczne ubierano się inaczej. Ale strój nie tylko odziewał ale niósł w sobie wiele informacji, jak np. panieństwo lub kawalerstwo, bycie młodym panem lub panią, bycie mężatką, ale również wskazywał on na pozycję społeczną, pokazywał swojego i obcego, wzmacniał tożsamość grupy. Do stroju przywiązywano dlatego wielką uwagę, dlatego w dziedzinie ludowej twórczości artystycznej zajmował on jedno z ważniejszych miejsc. Był dziełem plastycznym o barwnej i przestrzennej kompozycji, na które złożyła się praca ręczna samych właścicieli oraz twórczość specjalistów wiejskich i małomiasteczkowych: krawców, hafciarek, szewców, kożuszników. Cechami stroju ludowego do połowy XIX w., a nawet i później na zdecydowanej większości obszaru Polski były przede wszystkim : archaiczność, znaczna samowystarczalność surowcowa, a także niewielki, stopniowy rozwój zdobnictwa.

Zdaniem P. Bogatyriewa, struktura funkcji ubioru ludowego, w jego nazewnictwie -stroju codziennego jest następująca:

1)      funkcja praktyczna,
2)      funkcja stanowa,
3)      funkcja estetyczna,
4)      funkcja przynależności regionalnej,

natomiast stroju świątecznego:

1)      funkcja świąteczna,
2)      funkcja estetyczna,
3)      funkcja obrzędowa,
4)      przynależności regionalnej i narodowej,
5)      funkcja stanowa,
6)      praktyczna.

Po uwłaszczeniu chłopów w 2 poł. XIX w. nastąpił bujny rozwój stroju ludowego, zarówno pod względem materiału, formy jak i zdobnictwa. Ogólnemu wzrostowi zamożności chłopstwa towarzyszył rozwój produkcji tkanin fabrycznych, barwników anilinowych, pasmanterii i tanich ozdób. Sprzyjało to coraz wymyślniejszemu zdobieniu stroju i próbom dostosowania się do bieżącej mody, co z kolei powodowało pogłębianie się różnic między ubiorami w poszczególnych regionach. Jedne stroje nadal pozostawały samodziałowe i w całości były wytwarzane w obrębie gospodarstwa domowego, gdy inne ulegały już znacznym przemianom – w kroju i zdobnictwie – pod silnym wpływem kultury miasta.
 Strój mieszkańców Górnej Orawy różni się od grup sąsiednich, jednak posiada pewne podobieństwa  do stroju podhalańskiego, żywieckiego, spiskiego oraz słowackiego, a także węgierskiego. Cechą wspólną dla wszystkich strojów karpackich są elementy wołoskie, które zwłaszcza w ubiorze męskim są najbardziej charakterystyczne i widoczne zarówno u górali karpackich jak i bałkańskich.

Dla przypomnienia Wołosi to ludność pasterska pochodzenia różnoetnicznego, wędrująca w XIII-XVIII w. od Bałkanów przez Karpaty po Śląsk i Morawy. Wołosi wiedli na ogół koczowniczy lub częściowo osiadły tryb życia górskich pasterzy. Przyczynami wędrówek Wołochów przez pasmo Karpat mogła być ucieczka ludności wołoskiej, która była na ogół wyznania prawosławnego, przed Madziarami, zdobywającymi Bałkany i pod pretekstem krzewienia wiary katolickiej wypędzającymi siłą Wołochów z tej ziemi. Wołosi wciąż buntowali się przeciw tym represjom, ale i uciekali w góry, chroniąc stada. Rozpoczyna się więc ich wędrówka. Wołosi byli w Karpatach od X wieku, ale ich ruch zaczyna się dopiero w wieku XIII. Wraz ze swoim przybyciem przynoszą również swoją specyficzną kulturę: obrzędy, przesądy, wierzenia, stroje, muzykę.

Na Orawie pojawiają się w połowie XIV wieku, zakładając wsie na prawie wołoskim. To tutaj spotkają się ze sobą kultury: polska, słowacka, węgierska i wołoska, tworząc oryginalną kulturę. Styka się ze sobą lud pasterski z ludem rolniczym, tworząc społeczność zajmującą się pasterstwem i uprawą roli.

Wołosi odegrali wielką rolę w kształtowaniu się społeczności nie tylko na Orawie, ale w całym łuku Karpat. Hodowlę owiec cechowało wypasanie stad na halach, w wyższych pasmach lasów i na śródleśnych polanach. Przynieśli ze sobą techniki wytwórczości serów, tajniki ziołolecznictwa, medycyny ludowej, obrzędy, wzbogacili gwarę orawską (szczególnie w słownictwie dotyczącym życia pasterskiego).

"Śli od połednia
Karpatami wiyrchami
Dyscami słónkami
Jako naród wybrany
Do ziymi obiecane
Wałasi
Przodkowie nasi"

Prawo wołoskie to zwyczaj polegający na płaceniu czynszu w naturze, a nie w pieniądzu. Na Orawie wsie na prawie wołoskim zwolnione były z zobowiązań na 16 lat, a niektóre, gdzie warunki klimatyczne były szczególnie uciążliwe – nawet do 30 lat. Okres ten nazywano wolnizną, a owa wolnizna zachęcała osadników do przybywania na te tereny. Po tym okresie wsie zobowiązane były do płacenia należności wobec Zamku Orawskiego. Za ściąganie tych należności odpowiedzialny był sołtys.

Charakterystyczny był również samorząd we wsi na prawie wołoskim. Na jej czele stał kniaź, zaś nad kilku wsiami stał wojewoda. Wojewoda był pośrednikiem pomiędzy ludem a dworem, ale również sprawował funkcję sędziego w lokalnym środowisku. Wołosi wybierali swoje władze na ogólnym zebraniu gromadzkim, a wojewodę wybierali spośród siebie kniaziowie. Kniaź i wojewoda pobierali od poddanych daninę.

Orawski strój należał do bardzo zróżnicowanych i bogatych – inny dla poszczególnych wsi, wieku i stanu oraz zamożności. Różnorodność odmian i wariantów strojów wskazuje na bogactwo wyobraźni chłopów oraz ich inwencji w przejmowaniu wzorów i własnej pomysłowości. Ubiór przystosowany był do bytowania w górach i zajęć pasterskich. Niestety dzisiaj niewielu zdaje sobie z tego sprawę, gdyż głównie są skazani na widok ubiorów, jakie prezentują członkowie zespołów folklorystycznych (a jest to tylko wąski wycinek bogate spuścizny strojów orawskich).

W wiekach XVII i XVIII do sporządzania ubiorów używano materiałów własnej roboty. Dominującą dziedziną gospodarki były tutaj hodowla bydła i owiec, stąd pozyskiwano wełnę na sukno i skórę na kożuchy, pasy i kierpce. Uprawiano też len – zwłaszcza w drugiej połowie XIX wieku – z którego produkowano płótno. Właśnie na ten okres przypada największy rozkwit stroju orawskiego.

Uprawa lnu,  ciesząca się dużą popularnością na Górnej Orawie była tu masowo rozpowszechniona już od roku 1619. Punkt kulminacyjny w uprawie i obróbce to wieki XVIII, XIX i początek XX wieku, a co za tym idzie - przędzenie lnu i tkanie płótna. W każdym domu praktycznie znaleźć można było warsztat tkacki. Na jeden dom górnoorawski przypadało rocznie 175 m utkanego materiału. Łąki nad potokami porośnięte płótnami do bielenia materiału – to krajobraz ówczesnego regionu. Poszczególne domy wyznaczały kolejno osoby do pilnowania tych łąk. Kiedy dziewczyna wychodziła za mąż, w posagu dostawała płótno, natomiast mężczyzna – ziemię. Handel płótnem obejmował całą Europę Środkową i Bałkany i przynosił spore korzyści finansowe. Upowszechnienie uprawy i obróbki lnu zawdzięcza się cesarzowi Józefowi II, synowi Marii Teresy, który chcąc poprawić żywot ludu, sprowadził na Orawę krosna.

Płótno skupowane i dystrybutowane było przez tzw. plateników (płócienników). Jeszcze do dnia dzisiejszego można spotkać typowe platenickie domy na Górnej Orawie. Platenicy dzięki swojej zamożności wyróżniali się w społeczności murowanymi domami i ubiorem na miejską modę. Ich odmienność brała się stąd, iż cały rok praktycznie przebywali poza miejscem zamieszkania, wędrowali po tzw. „świecie” i przejmowali jego zwyczaje. Tak też było ze sprawami kulinarnymi. W bogatych rodzinach platenickich zanikły szybko zwyczaje gotowania na Boże Narodzenie potraw licznych, ale skromnych. Przynosili oni z dalekich krain sztukę gotowania różnych wykwintnych, oryginalnych potraw (np. duszona i smażona ryba, kapusta z grzybami i rybom i inne).

Platenicy wyruszali z domu na cały rok. Wyruszali oni w drogę od połowy do końca lutego, nie wiedząc, co ich w podróży czeka. Wieczorem, dzień przed odjazdem organizowało się społeczne pożegnanie w kręgu krewnych. Natomiast w dzień wyjazdu, kiedy wozy stały już przed domem, gromadzono się wokół wozów, klękano i wspólnie modlono, zaś gaździna obchodziła 3 razy wóz lub wozy, kropiąc je święconą wodą. Platenicy zabierali w podróż obrazki z wizerunkiem świętych, fotografie bliskich, książeczki do modlitwy. Dobry interes „płócienniczy” skończył się wraz z wprowadzeniem ograniczeń dla handlu materiałami oraz z rozwojem przemysłu lekkiego na Węgrzech.

Materiał początkowo uzyskiwał kolor dzięki pozyskiwaniu naturalnych barwników z roślin, kory drzew i składników naturalnych. Dopiero pod koniec XIX wieku zastąpiono je chemicznymi barwnikami, co pozwoliło poszerzyć gamę barw i odcieni. Strój ulegał z czasem naturalnym przemianom. Wyrabiane niegdyś, z surowców miejscowego pochodzenia, stroje ludowe podlegały wpływom ówczesnej  mody, na skutek czego pojawiły się w stroju, zwłaszcza kobiecym, nieznane wcześniej materiały i ozdoby. Naleciałości zostały nie tylko zaakceptowane jako miejscowe, ale z czasem skutecznie wyparły dawne, samodziałowe tkaniny.

Dzieci

Dzieci ubierano skromnie. Rola społeczna i ekonomiczna dzieci była zbyt niska, aby przysługiwały im wyraźnie wyodrębnione stroje czy nawet ubiory. Często były przerabiane z odzieży starszego rodzeństwa lub rodziców. Spodnie dla chłopców szyte były z samodziałowego farbowanego płótna. Pierwsze haftowane portki kupowano zwyczajowo w wieku młodzieńczym -stanowiły one oznakę dojrzałości. Niejednokrotnie sam musiał sobie na nie zapracować na służbie. Dziewczynki nosiły proste sukieneczki. Elementy stroju dziewczęcego przekazywane były z pokolenia na pokolenie.

Copyright © Orawskie Centrum Kultury 2014 | Wszystkie Prawa Zastrzeżone.