Najbliższe Imprezy

Archiwum

Ks. Józef Buroń

 Ks. Józef Buroń

Jednym z tych, którzy wtedy zaczęli się kształcić był J. Buroń, urodzony w Piekielniku w 1889 r. Trudno dzisiaj powiedzieć co miało decydujący wpływ na określenie się narodowościowe w przypadku ks. Buronia, czy rodzinny dom, środowisko, w którym się wychował, a czy może właśnie niechęć do wszystkiego co węgierskie. Niewątpliwie ważną rolę w polskim uświadomieniu narodowym odegrała ogólna niechęć do różnowierczych Czechów i jakiś niewytłumaczalny pęd młodych księży orawskich do katolickiej Polski.

Faktem jest, że ks. J. Buroń stał się Polakiem, aktywnie działającym od początku swej pracy duszpasterskiej w celu przyłączenia Górnej Orawy do Polski. Wspierał w tej sprawie postępowanie ks. F. Machaya, tym bardziej że w latach 1918 – 1920 był wikarym u jego brata ks. K. Machaya w Lipnicy Wielkiej. Ten właśnie okres życia charakteryzował się największą aktywnością polityczno – społeczną ks. J. Burbonia. Jako jeden z pierwszych wtedy wraz z ks. K.Machayem zaczął głosić kazania po polsku, jak i też katechizować dzieci w ich rodzimym języku. Włączył się w działalność niepodległościową, często ryzykując zatargami ze spiską kapitułą i okupantem czeskim. Jego największym „wyczynem” było „przemycenie” Piotra Borowego w 1919 r. z Orawy do wolnej Polski, by mógł wyjechać do Paryża na znane spotkanie z prezydentem USA T.W. Wilsonem. W związku ze swoją działalnością ks. Buroń musiał opuścić okupowaną przez Czechów Górną Orawę i udać się do Klikuszowej.
   
Rok 1920 przyniósł możliwość powrotu na Orawę wielu wcześniej wypędzonym działaczom polskim, w tym ks. Buroniowi, już jako członkowi Głównego Komitetu Plebiscytowego dla Spisza i Orawy, mającego swą siedzibę w Nowym Targu. Jednak plebiscyt na Spiszu i Orawie nigdy się nie odbył, a o losach tego regionu zadecydowała Rada Ambasadorów w Paryżu z 28 VII 1920 r. przyłączając Górną Orawę do Polski. Ustalenie granicy Polsko – Czechosłowackiej powoduje że ks. Buroń poświęca się szerzeniu polskiej oświaty na Górnej Orawie. Zostaje jednym z członków założycieli w roku 1920 Towarzystwa Szkoły Ludowej, a od 1922 r. pełni funkcję prezesa tej organizacji na Orawie. Jest wówczas proboszczem parafii Podszkle, gdzie jego staraniem jednoklasowa szkoła zostaje zmieniona w pięcioklasową. Dzięki jego zabiegom pojawia się tam również pierwszy polki nauczyciel, który razem z nim promuje oświatę, rozdając dzieciom polskie książki. W kościele w Podszklu zachował się napis z 1923 r. świadczący o przeprowadzonym przez ks. Buronia remoncie ołtarza głównego tamtejszej świątyni.
   
Najdłuższy okres swojego życia ks. J. Buroń spędził w Lipnicy Małej, gdzie był proboszczem przez 47 lat. Na nowej parafii nie zapomniał o działalności patriotycznej i kiedy w Jabłonce zostaje założony Związek Spisko – Orawski angażuje się w jego pracę jako skarbnik. Mimo dużego obciążenia działalnością społeczną, ks. Burboń wzorowo wypełnił funkcję duszpasterza Lipnicy Małej, gdzie w latach 1933 – 1941kosztem olbrzymiego poświęcenia i wielu wyrzeczeń razem z mieszkańcami zbudował nowy kościół, który należy uznać za dzieło jego życia.
   
W latach II wojny światowej Górna Orawa zostaje włączona do Słowacji. Nowa sytuacja zmusza do zaprzestania jakichkolwiek legalnych działań społecznych wszystkich działach polskich. Ks. Buroń pozostaje w tym tragicznym okresie w swojej parafii, znosząc razem z mieszkańcami uciążliwość wojny. Dla niego czasy te są szczególnie przykre, ponieważ jako działacz narodowościowy pozostaje pod stałym nadzorem policji słowackiej. Długo oczekiwane wyzwolenie w 1945 r. rozczarowuje, nie dając pełnej wolności. Władzę w Polsce przejmują komuniści, dla których kościół katolicki nie jest instytucją najmilej widzianą. Duże utrudnienia dla kościoła w nowych czasach nie pozostają bez wpływu na życie ks. Buronia. Niemniej jednak ks. Buroń zawsze kieruje swoją parafią zgodnie z zasadami dekalogu, a w wolnych chwilach poświęca się sadownictwu i pszczelarstwu, które są jego pasją jeszcze sprzed wojny. Nadal w miarę ograniczonych możliwości działa na rzecz społeczności lokalnej, dla której z racji wieku i doświadczenia staje się prawdziwym autorytetem. Trudy życia kończą się dla ks. Józefa Buronia w 1976 r. kiedy to umiera w swojej parafii, gdzie też zostaje pochowany. Wdzięczni mieszkańcy Lipnicy Małej w 1994 r. wmurowali pod wieżą kościoła tablicę upamiętniającą zasługi ks. Buronia dla parafii i Orawy.

Bogdan Jazowski

Copyright © Orawskie Centrum Kultury 2014 | Wszystkie Prawa Zastrzeżone.