Najbliższe Imprezy

Archiwum

Hanna Przemyska

 Hanna Przemyska 

Poetka, literatka, członek Związku Literatów Polskich. Urodziła się w Krakowie, żyła w Warszawie, ale pochodziła z Orawki. Pokochała Orawę i dla niej jakby trochę żyła, po swojemu- cicho i spokojnie. Często przyjeżdżała do Orawki – do Sabiny i Jana Obyrtaczów najbliższych krewnych. Przebywała nie tylko w ich domu, zwanym willą „SABINA” (to od imienia jej mamy), ale dużo spacerowała po wsi i Orawie. Spotykała się z wieloma ludźmi, wśród których miała sporo przyjaciół. Nader ceniła i szanowała zwykłych, prostych górali orawskich. Była otwarta na drugiego człowieka…

Świetnie oddaje to pełen liryzmu wiersz „Najmilsze słow świata” – oto jego fragment:
 
Tyle na ziemi jest ludzi
Ona jest jedna jedyna
Ledwie dziecko się zbudzi,
Niezdarnie chodzić zaczyna
Przy nim jest zawsze cierpliwa,
W szczebiot dziecięcy wsłuchana
MAMO – słyszy- MAMO
Weź dziecko na kolana.

Szczególnie ciepły i serdeczny jest także wierszyk napisany przez nią, a  dedykowany dla Izy i Michała – wnuków kierownika Domu „Pod Grapą” w Orawce – zaprzyjaźnionych z autorką:

Pozdrowiony bądź Boże
Wonią jagód i mięty,
I miłością swych stworzeń
Boże wielki i święty!.
Pozdrowiony bądź Boże
Każdej trawki oddechem
Koniczyną i zbożem
Dziecka płaczem i śmiechem

Nasza rodaczka w roku 1985 napisała wierszem przepiękną baśń  o dawnej Orawie „ Czarownica z Babiej Góry”, dedykując ją na 400- lecie swojej ulubionej Orawki, założonej przy trakcie solnym. Baśń ta w sposób symboliczny i poetycki przedstawia trudy codziennego życia Morawiaków oraz ich nieliczne rozrywki związane a zalotami i weselami. Przytacza ona autentyczne nazwiska i imiona mieszkańców wsi. Zwraca uwagę na ich przywiązanie do ojczystej ziemi orawskiej:

Ka by ta Orawiec
Nie kcioł wrócić dóma
Choćby była jedna łyzka
Suchy chlyb i słóma
Choćby nawet brakło
Mlyka i omasty,
Zjadzie cały swiat i wróci
Pod orawskie gwiozdy

Swoje zainteresowania pisarskie przejawiała już w najmłodszych latach kiedt to pisała pamiętniki, wiersze okolicznościowe, satyryczne i później patriotyczne. Zadebiutowała w 1943 r. w podziemnym pisemku „Polska” cyklem wierszy Pt. „Ojczyzna”. Pracę literacką dla dzieci podjęła w roku 1954, współpracując z czasopismem „Świerszczyk”. Właśnie wtedy stała się poetką piszącą głównie dla dzieci, które bardzo polubiły jej wiersze. Drukowała m.in. w „Misiu” i „Płomyczku”. Polskie radio nagrało wiele słuchowisk na kanwie jej utworów np. „Takumbo”, „Grający kijek”, „Awantura”, „Kogut i perła” i wiele innych. Jej dorobek literacki to ponad 20 książek – głównie dla dzieci i młodzieży. Na specjalną uwagę zasługuje miniaturowa książeczka dla najmłodszych Pt. „Len”. Napisana została prostym i zrozumiałym językiem, przedstawiając dawną obróbke ręczną uprawianego kiedyś tak licznie na Orawie lnu. Zresztą motywy Orawskie często przewijają się w jej utworach.
   
Jest również autorką kilkunastu piosenek dziecięcych. A jej „”Słoneczny dysk” w Radiowej Piosence Miesiąca otrzymał I miejsce. Uhonorowano ją Nagrodą Ministrów za twórczość dla dzieci i młodzieży oraz innymi odznaczeniami. Zawsze skromna, cicha i dyskretna nigdy nie zabiegała o laury.
   
W czasie okupacji aktywnie współpracowała z ruchem oporu. Jako członek ZWZ- AK przewoziła przez granicę i dalej na Węgry listy, prasę oraz szyfry, a także pieniądze dla podziemia i prasę londyńską. Oczywiście uczestniczyła również w przerzucie ludzi podziemia. Kursowała na słynnej trasie noszącej kryptonim „ Szkoła”, która prowadziła przez jej rodzinne strony. Używała wówczas pseudonimów: Anka, Aniczka, Marta. Za jej ofiarną i pełną poświęcenia działalność konspiracyjną 10 września 1944 roku została odznaczona przez Powstańczy Rząd Warszawski „Srebrnym Krzyżem Zasługi z Mieczami”.
   
Hanna Przemyska zmarła 28 sierpnia 1995 roku w Warszawie. Pogrzeb odbył się 3 września w Orawce- po cichu, bez rozgłosu. Pożegnano ją tak jak sobie tego życzyła. Spoczęła na orawczańskim cmentarzu, pozostając na swojej ukochanej ziemi na zawsze. W pamięci Orawiaków będzie zawsze nam niezwykle bliska, serdeczna i życzliwa – po prostu nasza. Jeżeli czasem zawitacie do naszej wsi i pójdziecie na przykościelny cmentarz, to stańcie nad jej wymowną mogiłą i zmówcie paciorek, a może złożycie wiązkę kwiatów…

Emilia Joniak

Copyright © Orawskie Centrum Kultury 2014 | Wszystkie Prawa Zastrzeżone.